Ważny temat
WP Ważny temat Partner wydania
Agnieszka Adamska & Katarzyna Rapczyńska-Lubieńska , 22 kwietnia 2021

Piękna w środku i na zewnątrz? Testujemy najlepsze produkty dla skóry, włosów i paznokci

Partner wydania
Marka Merz Spezial zawsze kojarzyła nam się z suplementami, które poprawiają urodę od wewnątrz. Wielkim zaskoczeniem była informacja o nowych produktach w postaci delikatnej pianki do twarzy, szyi i dekoltu. Postanowiłyśmy, że wypróbujemy całą linię – drażetki oraz dwa kremowe musy z kwasem hialuronowym i kolagenem. Sprawdź, jak je oceniłyśmy!

Mówi się, że gdy kobieta wkłada modne ubranie, robi to… dla innych kobiet. W sferze beauty jest na odwrót. O urodę dbamy przede wszystkim dla siebie, a skoro tak, chcemy robić to jak najlepiej. Każda z nas ma inne potrzeby skóry, ale łączy nas jedno – jesteśmy perfekcjonistkami i dlatego szukamy rozwiązań, które będą zarówno pielęgnować, jak i odmładzać. Oczywiście słyszałyśmy o suplementach diety Merz Spezial Dragees, które zawierają kompozycję witamin i minerałów prowadzących do uzyskania zdrowego wyglądu skóry, włosów i mocnych paznokci. Niedawno marka powiększyła swoją ofertę o kosmetyki do pielęgnacji: Cream Mousse Collagen z kolagenem i Cream Mousse Hyaluron, w którym zawarto kwas hialuronowy. Obydwa kremowe musy pomagają w redukcji zmarszczek, poprawiają jędrność i elastyczność skóry, a także opóźniają jej starzenie się. Czy produkty Merz Spezial spełniły nasze oczekiwania?

Kasia: "Szukam składników, które zadziałają jak dobry lifting. Wreszcie trafiłam na swego faworyta, a przy okazji wzmocniłam włosy i paznokcie".

Do tej pory koncentrowałam uwagę głównie na kremach nawilżających do twarzy, ale przyszedł czas na włączenie dodatkowych składników aktywnych. Jestem przed czterdziestką, dlatego rozglądam się przede wszystkim za silnymi substancjami odmładzającymi, które pozwalają zachować dobry owal twarzy. Zależy mi również na tym, by skóra (zwłaszcza wokół oczu i ust) była maksymalnie napięta, ale też odżywiona i pełna blasku. Kosmetyki dostępne w aptekach od razu budzą moje zaufanie. Z reguły mają oszczędną szatę graficzną, co oznacza, że liczy się zawartość, nie opakowanie. Takie są właśnie produkty niemieckiej marki, które miałam okazję wypróbować – przez miesiąc testowałam Merz Spezial Cream Mousse Collagen oraz Merz Spezial Dragees.

Kremowy mus kolagenowy – efekt liftingu

Przyznam szczerze, że po razy pierwszy używałam produktu anti-aging w formie pianki. Zastanawiało mnie, czy polubię ten sposób aplikacji, ale szybko okazało się, że to jedna z najlepszych metod! Po pierwsze, mus błyskawicznie się wchłania, a do tego jest bardzo wydajny. Po drugie, aplikator jest ultrawygodny w użyciu. Wystarczy wstrząsnąć, wycisnąć na dłoń niewielką pompkę i nałożyć na twarz, a po chwili puszysta konsystencja wnika w głąb skóry. A wraz z nią substancje aktywne, których jest całkiem sporo. Mus z kolagenem ma wiele substancji nawilżających, zmiękczających i zapobiegających odparowywaniu wody. Wśród nich znajdziemy m.in. olej z nasion soi, masło shea, glicerynę czy witaminę E.

Co najbardziej wyróżnia ten produkt? Jest to hydrolizat kolagenu, który powierzchniowo nadaje skórze sprężystość, nawilżenie i wspomniany przez producenta efekt liftingu. Jak wiemy, ilość kolagenu zmniejsza się wraz z wiekiem, dlatego dobrze jest sięgać po kosmetyki, które pobudzą komórki organizmu do tego produkcji. Dodatkowo zawarta w składzie witamina C spłyca drobne zmarszczki, ściąga pory, poprawia koloryt skóry i zmniejsza widoczność przebarwień.

W trakcie stosowania pianki Merz Spezial zawierającej kolagen moja skóra nabrała większego blasku, a lwia zmarszczka, dolina łez i kącik wokół ust stały się lekko wygładzone. Krem liftingujący poprawił również owal twarzy, zwłaszcza tej partii, która jest bardziej narażona na tzw. senne zmarszczki. Wielką zaletą tej pianki jest nie tylko to, że daje przyjemne orzeźwienie, ale jest też pełna substancji podchodzenia naturalnego. W przypadku produktów aptecznych to ważna informacja – dzięki temu mamy pewność, że są delikatne i nadają się nawet dla bardzo wrażliwej skóry. Zapach pianki również jest bardzo przyjemny, lekko kwiatowy, a jednocześnie subtelny. Taki jak lubię.

Drażetki z mikroelementami, czyli piękno od wewnątrz

Suplementy diety towarzyszą mi, odkąd pamiętam. Na mojej kuchennej półce nigdy nie brakuje tych, które wspierają odporność, dbają o jelita czy ogólny wygląd. Choć staram się zdrowo odżywiać, wiem, że dieta to za mało, by cieszyć się urodą mimo upływu lat. Do mojego zestawu dołączyły więc drażetki Merz Spezial – to kompozycja witamin i minerałów, które zapewniają piękno skóry, lśniące, błyszczące włosy i mocne paznokcie. W skład formuły wchodzi wiele cennych mikroelementów, takich jak np. witamina B2, która przyczynia się do ochrony komórek przed stresem oksydacyjnym, czy biotyna wzmacniająca strukturę włosów. Na liście minerałów znalazłam też żelazo, cynk i kwas foliowy, które zapobiegają rozdwajaniu się paznokci.

Nie ukrywam, że najbardziej zależało mi na wzmocnieniu płytki paznokciowej, która z uwagi na pracę oraz wykonywanie różnych domowych obowiązków nigdy nie była w dobrym stanie. Dzięki drażetkom już po dwóch tygodniach zauważyłam poprawę wyglądu paznokci – przestały się łamać, a do tego zniknęły białe plamki widoczne na płytce. Jeśli chodzi o włosy, zawsze były bujne i puszyste, ale teraz nabrały jeszcze blasku. Być może suplementy na włosy rzeczywiście działają, bo końcówki przestały się kruszyć i rozdwajać. Sądzę, że połączenie suplementu diety z kolagenową kuracją to dobry krok w stronę naturalnej poprawy urody. Już sam różowy kolor i smak pastylek kojarzy się z pięknem, a to – poza skutecznością rzecz jasna – daje kolejne, miłe wrażenie.

Podsumowanie: Jeśli chodzi o Merz Spezial Cream Mousse Collagen, urzekła mnie formuła kremu-pianki. To doskonała alternatywna dla tradycyjnych kremów odmładzających. Konsystencja produktu i skład rzeczywiście dają uczucie skóry jak po liftingu, a cera z każdym dniem nabiera blasku. Pozytywnie oceniam także drażetki na włosy i paznokcie – jestem wielką fanką "piękna od wewnątrz", a kompleks witamin i minerałów zawarty w Merz Spezial Dragees jest świetnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji.

Agnieszka: "Nawilżenie i odżywienie to dla mnie priorytet. Kremowy mus i drażetki sprawdziły się w tej roli doskonale".

Przesuszona skóra, cienkie, zniszczone włosy i łamliwe paznokcie to moja odwieczna zmora. Wiele kobiet zauważa takie symptomy na przełomie jesieni i zimy albo wiosną – po długim okresie mrozów. U mnie sucha skóra, wątłe kosmyki i rozdwajająca się płytka paznokci to problem całoroczny, z którym staram się walczyć od dawna. Próbowałam już wszystkiego, ale przeważnie efekt był niezauważalny albo chwilowy. Dodatkowo zwracam uwagę na funkcjonalność kosmetyków, które stosuję. W przypadku kremu konsystencja powinna być bogata, ale jednocześnie na tyle lekka, żeby po zrobieniu makijażu preparat nie ważył się i nie rolował na skórze.

Bardzo ważny jest dla mnie skład stosowanych produktów. Nie mam jeszcze problemów z pozbawioną jędrności, wiotką skórą, dlatego koncentruję się przede wszystkim na pielęgnacji przeciwdziałającej oznakom starzenia. Jak? Nawilżając ją od wewnątrz i od środka. Zestaw Merz Spezial Dragees + krem nawilżający do twarzy Cream Mousse Hyaluron wydawał się stworzony dla mnie! Jak oba produkty wypadły po dwumiesięcznym teście?

Lekka jak piórko, nawilżająca jak bogate serum

Mój dylemat z kremami intensywnie nawilżającymi polega na tym, że albo mają zbyt wodnistą, albo zbyt tłustą konsystencję. W obu przypadkach kosmetyk nie tylko nie rozwiązuje problemu suchej skóry, ale może jeszcze pogorszyć jej stan. Zbyt lekka konsystencja dodatkowo wysusza odwodniony naskórek, a ciężkie, tłuste kremy obciążają go niepotrzebnie, uniemożliwiając wykonanie makijażu bez ryzyka nieestetycznych smug. W pielęgnacji cenię sobie wygodę i nie lubię kompromisów, dlatego zależało mi na produkcie, który głęboko nawilża i odbudowuje warstwę hydrolipidową skóry, błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na powierzchni i świetnie sprawdza się jako odżywcza baza pod makijaż. Po wielu nieudanych eksperymentach zaczęłam myśleć, że znalezienie produktu, który spełniałby wszystkie powyższe wymagania to misja niemożliwa – do czasu, aż trafiłam na Cream Mousse Hyaluron – krem nawilżający do twarzy w formie kremowej pianki.

Kosmetyk do pielęgnacji twarzy o konsystencji musu to dla mnie prawdziwa nowość, dlatego też przystąpiłam do testowania z ogromną ciekawością. Bałam się, że lekka formuła produktu nie zdoła odpowiednio nawilżyć mojej przesuszonej skóry, ale szybko okazało się, że moje obawy były bezpodstawne. Nawet w niewielkiej porcji kremowego musu kryje się ogromna moc kwasu hialuronowego, który wnika w naskórek, przywracając mu miękkość i nawilżenie na długi czas. Produkt wydaje się lekki jak chmurka, ale w rzeczywistości jest bogaty i odżywczy. Po każdej aplikacji musu czułam przyjemną gładkość i miękkość skóry, bez uczucia lepkości i tłustej warstwy na twarzy.

Cream Mousse Hyaluron doskonale przygotowuje skórę do makijażu. Na gładkim, głęboko nawilżonym naskórku podkład, korektor i inne kolorowe kosmetyki rozprowadzają się z niezwykłą łatwością. Mając pod ręką tę cudowną, kremową piankę, wszelkie bazy pod makijaż stają się zupełnie zbędne. Cream Mousse Hyaluron to produkt, który łączy cechy głęboko odżywczego serum, kremu nawilżającego do twarzy i wygładzającego primera pod podkład. Jeden niewielki produkt, a tyle korzyści!

Przyznaję, że kremowa pianka z kwasem hialuronowym zdobyła moje serce już po pierwszym użyciu. Ale prawdziwa miłość przyszła z czasem, kiedy odkryłam, że nawilżający koktajl składników (oprócz kwasu hialuronowego jeszcze sok aloesowy, glukozamina morska, ekstrakt z alg morskich i masło shea) daje długotrwały efekt. Oznacza to, że skóra jest głęboko nawilżona i odżywiona nie tylko po nałożeniu musu, ale także po myciu i oczyszczaniu skóry, kiedy nie ma na niej ani grama produktów nawilżających. Po wielu tygodniach regularnego stosowania mogę przyznać z całą stanowczością, że Cream Mousse Hyaluron to innowacyjny i skuteczny krem nawilżający do twarzy, który doskonale spełnia wszystkie wymogi mojej wymagającej skóry.

Witaminowa bomba dla urody

Dotychczas suplementy diety traktowałam jak konieczność i sięgałam po nie tylko w sytuacjach wyraźnego niedoboru minerałów i witamin. Problemy urodowe wolałam rozwiązywać produktami działającymi od zewnątrz, wierząc, że skórze, włosom i paznokciom wystarczą składniki odżywcze dostarczane wraz z pożywieniem. Moją teorię obalił dermatolog, który uświadomił mi, że nawet mimo dobrych wyników badań w organizmie mogą występować niewielkie braki, o czym sygnalizuje właśnie gorsza kondycja skóry, a także osłabienie włosów i paznokci. Moją decyzję o rozpoczęciu suplementacji przypieczętowały liczne niepowodzenia w eksperymentach z kosmetykami mającymi za zadanie poprawić stan skóry, kosmyków i płytki paznokciowej.

Teraz już wiem, że żadne cudowne serum, maska czy odżywka nie pomoże, kiedy włosom, skórze i paznokciom brakuje odżywienia od wewnątrz. Staram się odżywiać zdrowo, ale nawet w przypadku najbardziej urozmaiconej diety przyswajanie witamin i mikroelementów może być utrudnione. Zamiast rozpaczać nad kiepskim stanem swojej urody, postanowiłam działać. Drażetki Merz Spezial trafiły do mnie w idealnym momencie –zima już powoli zbierała się do odejścia, ale miałam jeszcze czas, żeby podreperować swój wygląd przed nadejściem ciepłych, wiosennych dni.

Żeby efekty były widoczne, preparat witaminowo-mineralny Merz Spezial Dragees należy stosować dwa razy dziennie. Szybko nauczyłam się tej codziennej rutyny, sięgając po elegancką, szklaną buteleczkę podczas śniadania i kolacji. Moje zaufanie produktu potwierdził jego skład. W każdej różowej drażetce znajduje się doskonale zbilansowana dawka takich składników odżywczych jak: witamina C, niacyna, witamina E, witamina B6, witamina B2 (Ryboflawina), witamina A (ekwiwalentu retinolu), witamina B12, witamina B1 (Tiamina), kwas foliowy, biotyna, kwas pantotenowy, żelazo i cynk. Jak ten bogaty koktajl witamin i mikroelementów wpłynął na wygląd mojej skóry, włosów i paznokci?

Początkowo ze zniecierpliwieniem przyglądałam się swojemu odbiciu w lustrze, oczekując natychmiastowych, cudownych efektów. Nie było ich – i nic w tym dziwnego! Witaminy i mikroelementy w odróżnieniu od kosmetyków potrzebują czasu, żeby skutecznie zadziałać. Uzbroiłam się w cierpliwość i… już po kilku tygodniach dostrzegłam pierwsze pozytywne zmiany. Ziemista, cienka skóra odzyskała zdrowy koloryt, płytka paznokciowa przestała się rozdwajać, a włosy stały się miękkie i mniej łamliwe. Prawdziwa rewolucja przyszła jednak po dwóch miesiącach stosowania. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów udało mi się zapuścić paznokcie, bo wreszcie przestały się łamać i rozdwajać. Zniknęły też nieestetyczne, białe plamki, z którymi nie mogłam sobie poradzić przez wiele lat.

Suplementy na włosy dotąd nie budziły we mnie zaufania, ale preparat Merz Spezial Dragees skutecznie to zmienił. W cudowną moc witamin i minerałów uwierzyłam w momencie, gdy dostrzegłam, że podczas mycia i czesania włosy wypadają w znacznie mniejszym stopniu. Do tego stały się grubsze, mocniejsze i bardziej lśniące. Z Merz Spezial Dragees osiągnęłam wymarzony efekt, który przy udziale samych kosmetyków wydawał mi się niemożliwy. Różowe drażetki zostaną ze mną na dłużej, bo moja skóra, włosy i paznokcie bardzo je polubiły.

Podsumowanie: Działanie obu produktów przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Przy systematycznym stosowaniu efekty są widoczne gołym okiem i nie jest to jedynie chwilowa poprawa wyglądu, ale trwały rezultat! Cream Mousse Hyaluron zachwycił mnie swoją lekką, kremową formułą i natychmiastowym działaniem. Już po pierwszej aplikacji skóra jest gładka i nawilżona, a po tygodniu uczucie napięcia i szorstkiej, ściągniętej skóry odchodzi w niepamięć. To produkt idealny, który na stałe zagości w mojej kosmetyczce. Drażetki polecam każdemu, kto dotąd starał się poprawić stan urody jedynie powierzchownie. Ten preparat skutecznie odżywia skórę, włosy i paznokcie od wewnątrz, bijąc na głowę wszystkie odżywki, eliksiry i maski z drogerii. Uroda rozkwita od wewnątrz, a z Merz Spezial Dragees mogę dbać o nią każdego dnia!

atten

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

close